"Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami".
Mówi się, że mamy gorzej, bo ciąża, dzieci, kilogramy, cellulit i godzina przed lustrem o poranku, zanim doprowadzimy się do stanu użyteczności społecznej. Osobiście bardzo cieszę się, że zostałam obdarzona chromosomami XX (pomijając kilka przykrych w miesiącu dni), ponieważ nikt nie posądzi mnie o bycie gejem, gdy zakładam skórzane spodnie, a moje tajemnicze spojrzenie spod rzęs będzie uwodzić, a nie przypominać, że wolę dzieci. Faktem jest, że mężczyźni uwielbiają nas, kobiety, puch marny. Pewnie po części to wpływ feromonów, a także instynktu, który najpierw nakazuje spojrzeć bardziej w dół niż w górę naszego zaokrąglonego gdzieniegdzie ciała. Poniżej kilka oczywistych powodów na zaistniały stan powodzenia kobiet wśród płci przeciwnej.
1. Zawsze wiemy, czego chcemy. Dla nas czarne to czarne, a białe to białe.
2. Nigdy nie zmieniamy zdania.
3. Nie obrażamy się (tzw. foch) bez prawdziwego ku temu powodu.
4. Każdy konflikt staramy rozwiązać bez płaczu i wywoływania w mężczyznach poczucia winy. Nie lubimy brać na litość.
5. Nigdy nie mówimy mężczyznom, co mają robić ze swoim życiem.
6. Nie mamy nic przeciwko flirtom. Zazdrość to obcy dla nas termin. Przecież mężczyzna kocha wyłącznie nas. Koleżanki i przyjaciółki na zawsze pozostaną tylko przyjaciółkami.
7. Kochamy oglądać sport w telewizji. Od skoków narciarskich po boks.
8. Potrafimy odróżniać marki samochodów. Doskonale orientujemy się w aktualnych modelach i rocznikach, a budowa silnika to dla nas sprawa tak oczywista jak instrukcja wklepywania kremu pod oczy.
9. Kompletnie nie przeszkadza nam przeklinanie i bekanie przy stole.
10. Zespół napięcia przedmiesiączkowego to nie jest dla nas powód, by złościć się na cały świat.
11. Jest nam wszystko jedno, czy mężczyzna wkłada muchę koloru szafirowego czy dla odmiany śledzik w odcieniu jasno łososiowym.
12. Mamy wspaniałe rodzicielki. Mężczyźni uwielbiają podkreślać to, że urodę i inteligencję dziedziczymy po innej, równie wspaniałej kobiecie. Stąd też uwielbienie i niepohamowana chęć poznania przyszłej teściowej.
13. Lubimy oglądać porno. To nie wymaga rozwinięcia.
Wiem, że ciężko przyznać się, że bywamy obłędnie zazdrosne, marudne oraz nie zawsze potrafimy precyzyjnie określić czego chcemy. Że prawo to dla nas lewo i odwrotnie, a samochód rozpoznajemy głównie po kolorze. W tym cały nasz urok. Prawda, drodzy Panowie?
piątek, 8 marca 2013
wtorek, 5 marca 2013
Przyciągamy dobre rzeczy
"Nie płacz, że coś się skończyło. Ciesz się, że w ogóle się zdarzyło".
Ten tekst pojawia się w kontekście obsesji pozytywnych, które powinny towarzyszyć nam od pierwszego mrugnięcia okiem po przebudzeniu. W tym miejscu mała dygresja – właściwie dlaczego słowo „obsesja” ma zawsze negatywne zabarwienie?
„To banał”, stwierdzasz, gdy ktoś Ci mówi – „myśl pozytywnie”. Frazes wytarty i zużyty. Mówiony bez przekonania podobnie jak „będzie dobrze, nie martw się”. Sęk w tym, że Ty naprawdę powinieneś w to uwierzyć. W XXI wieku świat odkrywa coraz to nowsze metody na przyciąganie szczęścia. Powstają filmy, książki pokazujące w jaki sposób dojść do wyznaczonego przez siebie celu i spełniać każde marzenie.
Każdy, kto na swoim własnym przykładzie doznał rozmaitych uczuć, może potwierdzić lub zaprzeczyć ich wpływowi na osobowość. Podobnie jest z wmawianiem sobie, że pozytywne myślenie naprawdę pomaga w życiu. Musisz skosztować, żeby ocenić jego smak. Obsesją niech stanie się myślenie w superlatywach.
Straciłem pracę. Jestem beznadziejny, do niczego się nie nadaję i nie umiem się wybić. Ale też masz czas, by przemyśleć swój dotychczasowy styl współpracy z ludźmi, zapisać się na lekcje angielskiego oraz poszukać bardziej rozwojowej dziedziny, w której możesz się sprawdzić.
Rzucił mnie partner. Mam kiepski charakter w życiu i w łóżku. Ale też otwiera Ci się droga do poznania zupełnie nowego towarzysza życia, „świeżego” charakteru.
Znowu oblany egzamin. Te studia to pomyłka. Może i pomyłka, ale teraz masz możliwość dogłębniej poznać przedmiot Twojego narzekania.
Nawet w najgorszych chwilach możesz odnaleźć ich pozytywną stronę. Powtarzając jak mantrę „myśl pozytywnie” i ukierunkowując się na swój cel nawet nie zauważysz, w którym momencie podejmiesz działanie przybliżające Cię do jego osiągnięcia. Życie masz po to, by doznać całego wachlarza ludzkich uczuć. Tylko tak przekonasz się, czy żyjesz naprawdę.
Ten tekst pojawia się w kontekście obsesji pozytywnych, które powinny towarzyszyć nam od pierwszego mrugnięcia okiem po przebudzeniu. W tym miejscu mała dygresja – właściwie dlaczego słowo „obsesja” ma zawsze negatywne zabarwienie?
„To banał”, stwierdzasz, gdy ktoś Ci mówi – „myśl pozytywnie”. Frazes wytarty i zużyty. Mówiony bez przekonania podobnie jak „będzie dobrze, nie martw się”. Sęk w tym, że Ty naprawdę powinieneś w to uwierzyć. W XXI wieku świat odkrywa coraz to nowsze metody na przyciąganie szczęścia. Powstają filmy, książki pokazujące w jaki sposób dojść do wyznaczonego przez siebie celu i spełniać każde marzenie.
Każdy, kto na swoim własnym przykładzie doznał rozmaitych uczuć, może potwierdzić lub zaprzeczyć ich wpływowi na osobowość. Podobnie jest z wmawianiem sobie, że pozytywne myślenie naprawdę pomaga w życiu. Musisz skosztować, żeby ocenić jego smak. Obsesją niech stanie się myślenie w superlatywach.
Straciłem pracę. Jestem beznadziejny, do niczego się nie nadaję i nie umiem się wybić. Ale też masz czas, by przemyśleć swój dotychczasowy styl współpracy z ludźmi, zapisać się na lekcje angielskiego oraz poszukać bardziej rozwojowej dziedziny, w której możesz się sprawdzić.
Rzucił mnie partner. Mam kiepski charakter w życiu i w łóżku. Ale też otwiera Ci się droga do poznania zupełnie nowego towarzysza życia, „świeżego” charakteru.
Znowu oblany egzamin. Te studia to pomyłka. Może i pomyłka, ale teraz masz możliwość dogłębniej poznać przedmiot Twojego narzekania.
Nawet w najgorszych chwilach możesz odnaleźć ich pozytywną stronę. Powtarzając jak mantrę „myśl pozytywnie” i ukierunkowując się na swój cel nawet nie zauważysz, w którym momencie podejmiesz działanie przybliżające Cię do jego osiągnięcia. Życie masz po to, by doznać całego wachlarza ludzkich uczuć. Tylko tak przekonasz się, czy żyjesz naprawdę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)